INFORMACJE i zapisy + 48 508 399 778

Psychologia jedzenia i odchudzania

PSYCHODIETETYKA - NEURODIETETYKA - MINDFULNESS
Wszelkie diety są nieskutecznymi metodami walki mózgu z żołądkiem, a wskutek tego że mózg wie lepiej, już na wstępie diety skazane są na niepowodzenie.

 

O czym myślisz gdy jesz? 

 

Właściwe wzorce żywieniowe, prawidłowe podejście do tematyki jedzenia obserwować można u dzieci. Jedzą, gdy ich ciało wysyła sygnały o zaistnieniu niedoboru energetycznego (głód fizjologiczny). Pozwalają sobie na radość w sytuacji, gdy potrawa wyjątkowo smakuje. Jeśli zostanie im podany smakołyk (zupa, preferowany rodzaj mięsa bądź deseru), często proszą o dokładkę. Gdy nie smakuje – odmawiają spożycia posiłku. Kiedy jest im smutno – płaczą, a nie sięgają po czekoladę. W sytuacji odczuwanej złości – tupią nogami, lecz nie zasiadają do suto zastawionego stołu. Jedząc, koncentrują się na przeżuwaniu i doświadczaniu konsystencji, smaku, zapachu nieznanego dotychczas pożywienia. Spożywanie posiłków nie tylko stanowi formę uzupełniania energii, lecz również okazję do nauki, poznania czegoś nowego.

Tę dziecięcą umiejętność zatracamy z reguły w okresie dorastania, bombardowani ideałami sylwetki propagowanymi przez massmedia. U wielu osób pojawiają się zaburzenia odżywiania. Z kolei dorosłe, obfitujące w stresy życie zachęca do sięgania po pokarm jako formę pocieszenia, odreagowania napięć. Konsekwencją takiego postępowania jest nadwaga i otyłość. Czynność jedzenia, naturalna z biologicznego punktu widzenia i niezbędna do zachowania życia, staje się dla jednostki źródłem ogromnej frustracji, gdyż kultura masowa stawia wysokie wymogi w kwestii szczupłej, wysportowanej sylwetki.

Mózg ludzki jest w stanie skoncentrować się w danej chwili wyłącznie na jednej czynności. W sytuacji mechanicznego pochłaniania pożywienia człowiek nie jest w stanie prawidłowo odczytać sygnałów płynących z ośrodka sytości, przestaje zwracać uwagę na takie niuanse jak aromat czy smak potrawy. Pojawia się automatyzm jedzenia – aż do chwili uczucia przepełnienia, skutkującego różnorodnymi dolegliwościami natury psychofizycznej (bóle żołądka, mdłości, poczucie senności, otępienia i apatii etc.).

Pierwszym krokiem w walce o piękną figurę (a przede wszystkim: zdrowie!) winno być nie stosowanie diety znalezionej w poczytnym czasopiśmie, lecz – jak głosi profesor Kabat-Zinn (Kabat-Zinn, 2007) – uważne jedzenie. Powszechne jest jedzenie nieświadome, bezrefleksyjne, przed telewizorem bądź w sytuacji zaangażowania w rozmowę z drugą osobą. Człowiek poprzez przyjmowanie pokarmów stara się rozładować napięcia wynikające z faktu wyparcia uczuć, którym odmówił prawa bytu.

Technika uważnego jedzenia ma swą genezę w idei mindfulness, definiowanej jako pełna świadomość wszelkich reakcji zachodzących w organizmie, tak w sferze ciała, jak i psychiki, w danej chwili, bez ich oceniania, przy pełnej ich akceptacji. W świadomym odżywianiu się chodzi o maksymalne zaangażowanie uwagi w proces pobierania pokarmu. Należy niejako zatrzymać się i kontemplować wszystko, co towarzyszy posiłkowi – dobiegające dźwięki, kolor, fakturę i formę, smak oraz aromat, a także myśli i uczucia pojawiające się w chwili jedzenia. Koncentrować się można na uczuciu głodu – w której części ciała on powstaje? A może nie pochodzi z ciała, tylko coś lub ktoś w naszym ciele jest głodny? Trzeba pamiętać o unikaniu osądzania, krytyki, a także mobilizować się w sytuacji rozproszenia, które jest naturalnym stanem rzeczy (na co dzień mechanicznie myślimy, przywiązujemy się do idei bądź uczucia i podążamy za nim, trudno zatem przestawić się na ogląd z perspektywy świadka, nie zaś zaangażowanego uczestnika). Podczas posiłku pojawiają się różnorodne impulsy, które trzeba zauważać – np. pragnienie sięgnięcia po książkę bądź wykonania telefonu, a następnie wracać do tego, co jest tu i teraz.

Dzięki uważnemu jedzeniu człowiek jest w stanie wychwycić ulotne dotychczas i nieuświadomione czynniki wpływające na sposób odżywiania, mechanizm powstawania głodu – nastrój, emocje, lęki, a nawet pogodę czy fakt przebywania na urlopie. Zyskujemy wiedzę o sobie, która do tej pory pozostawała niewidoczna, gdyż nie zadawaliśmy sobie trudu bycia tu i teraz, z samym sobą.

Kontemplacja w zakresie przyjmowania pokarmów nie jest rzeczą trudną, wręcz przeciwnie – obejmuje zestaw stosunkowo prostych ćwiczeń. Głównym jej wrogiem jest jednak brak systematyczności. W pędzie codzienności nie dajemy sobie prawa, by na chwilę zatrzymać się, po prostu być – nawet podczas posiłków nasz umysł zaprzątają tysiące myśli, niezałatwionych spraw, uczuć, emocji, konfliktów, złej energii wyniesionej z miejsca pracy etc. O uważności po prostu się zapomina, wracają dotychczasowe nawyki żywieniowe.

Każda zmiana niesie za sobą konieczność wyrzeczeń. Przyjęcie taktyki „małych kroków” pozwoli wdrożyć się do systematyczności, a z czasem wygasi niewłaściwe schematy żywieniowe. Poniżej prezentuję kilka ćwiczeń sprzyjających uważnemu, świadomemu odżywianiu:

  • Kontemplacja porannej kawy:

Pierwsze kilka łyków porannej kawy (bądź innego napoju spożywanego każdorazowo, w formie porannego rytuału) wypij z zachowaniem pełnej uważności. Kontempluj temperaturę, zapach, smak kawy, a także doznania, jakie wiążą się z jej spożyciem (ciepło płynące w stronę żołądka, specyficzny posmak w ustach etc.).

  • Nieczytanie podczas jedzenia:

Sięganie po lekturę podczas posiłku jest niezwykle zgubnym nawykiem, wskutek którego z reguły zjada się znacznie więcej (i mniej zdrowo), niż powinno to mieć miejsce. W sytuacji, gdy masz silnie zakorzeniony zwyczaj czytania podczas jedzenia, staraj się mimo wszystko wykonywać te czynności oddzielnie, tzn. przeczytaj coś, odłóż książkę, by skoncentrować się na posiłku, a następnie wróć wyłącznie do czytania.

  • Posiłek w ciszy:

Jedząc wspólnie z rodziną przez pierwsze pięć minut staraj się zachować ciszę, rozmyślając o osobach, które przyczyniły się do powstania danego posiłku.

  • Pełna uwaga przy jedzeniu:

Jeden posiłek w tygodniu należy jeść z zachowaniem pełnej uważności.

Opanowanie tych prostych technik pozwoli nie tylko zjeść mniej (aktywacja ośrodka sytości następuje po kilkunastu minutach od rozpoczęcia posiłku, jedząc łapczywie i „nieuważnie” zjada się znacznie więcej niż w sytuacji rozkoszowania się każdym kęsem potrawy), ale przede wszystkim nauczyć się czerpania radości z pożywienia jako elementarnej czynności warunkującej byt, a obecnie stanowiącej dla wielu ludzi źródło frustracji bądź niewłaściwej gratyfikacji (kompulsje).

Autor: Violetta Karys.

Artykuł jest fragmentem pracy autorki, wszelkie prawa zastrzeżone.


 

Bibliografia

1.    Kabat-Zinn, J. (2007). Gdziekolwiek jesteś, bądź. Przewodnik uważnego życia. Warszawa: Instytut Psychoimmunologii Sp.z o.o.

2.    Hanh, T.N., Cheung, L. (2011). Smak. Świadome odżywianie. Świadome życie. Warszawa: Czarna Owca.

 

Wybierz język:
Copyright © 2010 Medycyna Psychosomatyczna Violetta Karys ul. Zwycięska 14E/4/3 Wrocław 53-033
Realizacja: Hotel NETWORK
Powered by: CMS dla hoteli